Sesja z domowymi pupilami

W studiu mile widziane są również Wasi pupile. Kocham zwierzęta i wiem jak ważną rolę odgrywają w ognisku domowym. Być może przyjdzie Wam ochota na rodzinną fotografię z ukochanym kotem, psem czy papużką.

Niedawno odwiedziły studio dwa piękne owczarki niemieckie by sfotografować się ze swoim Państwem. Sunie stanęły na wysokości zadania ale zadanie nie było łatwe… Początkowo wspólne zdjęcia wyglądały mniej więcej tak:

fot_sesja_puupile_01

Ważną kwestią w takiej sesji jest charakter psa oraz jego nastrój. Oczywiście pupil nie może być agresywny. Musi czuć się bezpiecznie w nieznanym pomieszczeniu. Pies czy inne zwierze nie może być intruzem w studiu, trzeba dać zwierzęciu czas na obwąchanie otoczenia i pozwolić mu się uspokoić.

Pozwoliliśmy przybyłym suniom pozwiedzać pomieszczenie, przywitać się i oswoić. Kiedy to zrobiły uznały że więcej do zrobienia tu nie ma i były gotowe do wyjścia 😉 Niezbyt przekonane dały się jednak nakłonić na chwilę zwłoki.

No właśnie chwilę; próg cierpliwości zwierząt jest jeszcze krótszy niż malutkich dzieci. Mamy mało czasu na ustawienie świateł i aparatu by „schwytać” najlepsze ujęcie. W opisywanej sesji dodatkowym problemem był odpowiedni kard. Psy były duże, właścicieli dwoje, zaczynało brakować miejsca…
Mając najszerszą możliwą wersje tła miałam problem żeby ich wszystkich usadzić przed obiektywem tak by się wszyscy zmieścili w kadrze. Kiedy Państwo siedzieli już we właściwej konfiguracji pieski zdecydowały się odwrócić zadkami.

fot_sesja_puupile_02

I takim momencie rolą opiekunów było poproszenie pupila by był łaskaw się ustawić do zdjęcia. Mieliśmy szczęście – pupile dały się przekonać chyba dla świętego spokoju…

Ponieważ w omawianej sesji mieliśmy DWA pieski. Najtrudniejszym elementem była synchronizacja.
Opiekunowie ustawieni.
Psy leżą i nie mieszczą się w kadrze.
Jeden pies wstał.
Drugi sprawdza czy wszystko w porządku u drugiego.
Położył się.
Opiekun wydaje komendę „SIAD”.
Jeden pies siedzi, drugi też..ale nie patrzą w kadr.
W końcu złapałam moment kiedy wszyscy patrzą w obiektyw.
Ostatecznie sesje zaliczyłam do bardzo udanych.
O pomyślność sesji decyduje też wcześniejsze przygotowanie się do owego wydarzenia. Potrzeba jest: miska na wodę, ulubiona zabawka i przybory higieniczne na wypadek nieplanowanej „bomby”. W razie oznak świadczących, że zwierzę musi wyjść na dwór studio ma bezpośrednie wyjście na taras.
Tak więc kiedy macie ochotę na zdobycie do albumu kilku profesjonalnych ujęć ze swoim ulubionym zwierzakiem wystarczy doza cierpliwości i odpowiednie przygotowanie a zadanie staje się proste. A efekty mogą wyglądać na przykład tak:

fot_sesja_puupile_03

Zapraszam na sesje ze zwierzętami do mojego studia fotograficznego.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

Polecane wpisy